Busy Day!!

Jest 17:30, mój synek dziś wcześnie poszedł spać. Miał długi i wyczerpujący dzień ponieważ musieliśmy iść na zakupy piechotką dzisiaj bo sprzedaliśmy samochód! To zajęło nam 2 godziny... a potem przyjechali moi rodzice i nie mogli się nim nacieszyć. Rodzice przyjechali oczywiście po to, aby się z nami pożegnać przed wylotem do Anglii... zabrali też kilka rzeczy, których nie chcieliśmy wyrzucać. Zabrali też dwa duże kwiaty doniczkowe, które kiedyś zabiorę do Anglii jak przyjedziemy tu autem.
Na obiad zrobiłam placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym bo tatuś sobie tak zażyczył... ale ja oczywiście byłam grzeczna i dla siebie oddzielnie zrobiłam kurczaka ze szpinakiem :) i do tego oczywiście ukochane brokuły.
Poza tym zjadłam kilka ciastek bo mój tata jak zwykle kupił ciastka! pierniczki w czekoladzie i jeszcze takie ciastka z Milki w kształcie pałeczek też w czekoladzie... jasna cholera... a ja miałam jeszcze w lodówce lody, które oczywiście też zjedliśmy.
Postaram się jutro wybrać na jogging, ale nie wiem czy to się uda ponieważ mamy znowu gościa z Anglii. Przyleciał ten sam Gość co kiedyś i rano przyjdzie nas odwiedzić (śpi w hotelu).
Może dzisiaj zrobię A6W, ale nic nie obiecuję bo padam na twarz po męczącym pakowaniu i goszczeniu rodziców i porannym dwugodzinnym łażeniu po mieście.............. tak, tak... rozczulam się nad sobą. Trudno się mówi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kupujemy rybki

Poszukiwania kiecki

Niezidentyfikowany Obiekt Latający