Niezidentyfikowany Obiekt Latający

Jest 19:30, synek jeszcze nie śpi, mąż jeszcze nie wrócił z piłki. Ja właśnie pokręciłam 15 minut hula hopem. Jak położę małego spać to planuję zrobić A6W - dzień 23, czyli 16 powtórzeń. Już nie mogę się doczekać!

Wyszłam dziś na godzinny spacerek z synkiem i muszę powiedzieć, że nie był to tylko zwykły spacer bo... zobaczyłam na niebie coś dziwnego. A mianowicie jakiś obiekt, który nazwałabym po prostu UFO! Był wysoko, miał owalny kształt i poruszał się w dziwnym jednostajnym tempie... po czym wystrzelił w górę i zniknął. Nie wiem czy było to UFO, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Nie był to na pewno samolot, ponieważ nie było białych smug za tym obiektem... Najmniejszych smug nie było! A zawsze za samolotem są. I nawet z drugiej strony nieba leciał samolot i wyglądał całkiem normalnie, a to UFO wyglądało inaczej. No cóż... Chyba nigdy się nie dowiem co to było. Ale doświadczenie zapewne niepowtarzalne. No chyba, że stanie się to normą na naszym niebie :D Dobrze by było, gdyby jakieś super inteligentne istoty zaprowadziły porządek na naszej okaleczonej planecie...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kupujemy rybki

Poszukiwania kiecki