Różowo mi!
Dziś spałam do godziny 10! Mam wspaniałego męża, który pozwala mi czasami odespać. Na śniadanie zjadłam jajecznicę z dwóch jaj, ze szczypiorkiem i do tego kilka kawałków pomidora i odrobina twarogu chudego. Mniam!
Po śniadaniu około 12:10 poszłam POBIEGAĆ! Jak zwykle na 30 minut. Stała trasa :) Cudowne uczucie! Akurat tamtędy przechodził starszy mężczyzna o kulach, ze sporą nadwagą. Powiedziałam do niego "Miłego dnia" uniosłam kciuk do góry i nie zatrzymując się pobiegłam dalej :) Miłe to było uczucie, a on się tak serdecznie uśmiechną :) Wracając znowu go spotkałam... ja przebiegłam swoją trasę, a on przeszedł o tych kulach i z tą nadwagą zaledwie 50 metrów... Znowu uniosłam kciuki w górę i powiedziałam "Byle do przodu". A on znowu się uśmiechną. Tak szczerze :) Oczami, nie tylko ustami :) Całą gębą! Miłe to było niesamowicie! :)
Wieczorem zrobię brzuszki!
A teraz idę ugotować rosołek na obiad! :)
Komentarze
Prześlij komentarz