Przeziębienia ciąg dalszy
Jest godzina 12:00, czuję się już dzisiaj nieco lepiej. Synek też widocznie nieco się ożywił. Nadal smarkamy, ale gardło już tak nie dokucza dzięki temu syropkowi z cebuli i zapewne dzięki drogim lekom z apteki. Wypoczynek też swoje zrobił bo poszłam spać wczoraj przed 21:00, a wstałam około 8:00. Jest ok. Nie jestem oczywiście w stanie iść pobiegać... z resztą i tak bym nie poszła bo pada. Ale bardzo bym chciała... brakuje mi tego. Może zrobię później jakieś brzuszki... Na obiad dzisiaj zrobię placuszki z jabłkami i cynamonem... mało to dietetyczne... ale mówi się trudno. Trzeba o siebie dbać przy przeziębieniu.
Odnośnie jutrzejszej imprezy urodzinowej, to mamy już kupiony prezent, więc głupio byłoby nie pójść. Z resztą już lepiej się czujemy więc na pewno nic się nikomu nie stanie :)
Jest 18:30, jestem zmęczona i zła. Chciałam mężowi przeszyć dziurę w koszulce na szwie i nie mogę bo maszyna szwankuje!!!! Jestem tak sfrustrowana, że mam ochotę krzyczeć! Poza tym mam już dość smarkania :( Nie czuję się najlepiej :((((((
Jest 20:45, zaraz zacznie się X-Factor (UK)! Już nie mogę się doczekać... w końcu jakaś rozrywka dzisiaj.
Udało mi się naprawić maszynę do szycia. Położyłam synka spać. Zrobiłam sobie gorącą galaretkę do picia... tak tak, piję galaretkę zamiast zaczekać aż zastygnie... Lubię taką pić jak jestem przeziębiona.
Ogólnie czuję się nieco lepiej. Ale nie zrobiłam żadnych ćwiczeń dzisiaj... poza bieganiem za synkiem :)
Odnośnie jutrzejszej imprezy urodzinowej, to mamy już kupiony prezent, więc głupio byłoby nie pójść. Z resztą już lepiej się czujemy więc na pewno nic się nikomu nie stanie :)
Jest 18:30, jestem zmęczona i zła. Chciałam mężowi przeszyć dziurę w koszulce na szwie i nie mogę bo maszyna szwankuje!!!! Jestem tak sfrustrowana, że mam ochotę krzyczeć! Poza tym mam już dość smarkania :( Nie czuję się najlepiej :((((((
Jest 20:45, zaraz zacznie się X-Factor (UK)! Już nie mogę się doczekać... w końcu jakaś rozrywka dzisiaj.
Udało mi się naprawić maszynę do szycia. Położyłam synka spać. Zrobiłam sobie gorącą galaretkę do picia... tak tak, piję galaretkę zamiast zaczekać aż zastygnie... Lubię taką pić jak jestem przeziębiona.
Ogólnie czuję się nieco lepiej. Ale nie zrobiłam żadnych ćwiczeń dzisiaj... poza bieganiem za synkiem :)
Komentarze
Prześlij komentarz