Nowe danie!
Jest godzina 20:00, mąż wyszedł grać w piłkę., synek śpi, a ja w końcu mam okazję napisać tego posta! :D Dzisiaj miałam posprzątać całe mieszkanie, ale udało mi się jedynie ogarnąć kuchnię... to zapewne dla tego, że jeszcze z synkiem jesteśmy nieco smarkający, kaszlący i marudzący... W każdym razie lepsze to niż nic. Na obiad zrobiłam takie oto cudo:
Miałam trzy składniki i udało mi się z nich stworzyć coś przepysznego! Cukinię i brokuły pokroiłam na widoczne na zdjęciu cząstki/krążki, po czym zalałam je marynatą. Marynata: 5 łyżek oleju rzepakowego, 4 łyżki wody, 2 ząbki czosnku. Odstawiłam na 30 minut do zimnego piekarnika. Po tym czasie włączyłam piekarnik na kolejne 20 minut. W tym czasie przygotowałam mięso. Musiałam piersi odkroić od kości. Użyłam tylko jednej piersi, drugą usmażył sobie później mój mąż. Pierś pokroiłam w kawałki i na patelni wymieszałam z przyprawą ziołową do grilla. Następnie skropiłam olejem rzepakowym. Kość od piersi wrzuciłam do średniego garnka, dodałam marchewkę, seler, pietruszkę, por, pieprz i sól i wstawiłam na rosół. W tym czasie cukinie i brokuły się upiekły, a kurczak "przegryzł się" z przyprawą. Wyjęłam naczynie żaroodporne z piekarnika. Oddzieliłam cukinię na talerz, a brokuły zostały w naczyniu. Kurczaka wstawiłam i przesmażyłam, aż wszystko było podrumienione. Z podgotowanego rosołu wzięłam około szklankę (można użyć kostki rosołowej, jak ktoś nie ma rosołu, albo zagotować wodę i użyć tylko wody) i wlałam do naczynia żaroodpornego. Wszystko przemieszałam, tak aby drobinki upieczonego czosnku i wszystko co tam zostało razem z brokułami zmieszały się z rosołem. To z kolei dodałam do podsmażonego kurczaka i dalej gotowałam pod przykryciem. Większość płynu odparowała, a drobinki nadały potrawie głębokiego smaku, który świetnie komponował się z przyprawą do grilla. Na zdjęciu tego nie widać, ale na spodzie pływa trochę fajnego sosiku. Można to danie zrobić z ziemniakami pieczonymi lub z wody, albo z ryżem. Ogólnie pychota!! Polecam każdemu. Mi i synkowi bardzo smakowało, a mąż żałował, że nie chciał mojego dietetycznego dania, zanim jeszcze je ugotowałam. Potem zrobił sobie nudnego kotleta z piersi obtoczonej w bułce tartej z ziemniakami i kukurydzą.
Jak mąż wróci z piłki to będziemy oglądać Dextera :) już nie mogę się doczekać!
P.S. OD JUTRA ZNOWU ZACZYNAM ĆWICZYĆ!!
Pierś kurczaka z cukinią i brokułami.
Jak mąż wróci z piłki to będziemy oglądać Dextera :) już nie mogę się doczekać!
P.S. OD JUTRA ZNOWU ZACZYNAM ĆWICZYĆ!!

Komentarze
Prześlij komentarz