I feel blue...

Jest 21:00, pokręciłam dzisiaj trochę hula hopem. Nie miałam weny na nic więcej, ale może jutro się uda. Miałam dzisiaj małe starcie z mężem... ogólnie poszło o pierdołę, ale i tak mam przez to kiepski humor.
Szybko o dzisiejszych posiłkach: śniadanie - jajecznica z 2 jajek ze szczypiorkiem i twaróg na boku. Obiad - wczorajsza zupa krem brokułowa z jogurtem naturalnym. Kolacja - płatki pełnoziarniste musli z jogurtem.
W międzyczasie 3 herbaty zielone, filiżanka kawy i chyba 3 kawy zbożowe. Do tego kilka ciastek pełnoziarnistych DIGESTIVE.
To tyle. Deszcz pada już chyba 5ty dzień z rzędu. Idę poczytać książkę... Tak, tak. ciągle męczę tą samą "Biegając z nożyczkami" bo nie mam kiedy czytać. OK. Idę.

http://www.youtube.com/watch?v=HHFpq3rRctI

P.S. Dzisiejszy post jest na niebiesko, bo taki mam humor :(

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kupujemy rybki

Poszukiwania kiecki

Niezidentyfikowany Obiekt Latający