Poszukiwania kiecki

Jest godzina 20:00, synek śpi smacznie w swoim pokoju, a ja w końcu mam czas coś napisać :) 
Dzisiaj był dzień szukania kiecki na wesele (lecimy do Anglii na ślub kuzyna mojego męża). No i udało się, znalazłam idealną sukienkę... niestety nie miałam przy sobie wystarczającej ilości gotówki, więc jutro muszę podjechać z mężem i ją kupić! Oficjalnie noszę teraz rozmiar 40, a zanim zaczęłam się odchudzać nosiłam 44! Jestem więc przeszczęśliwa z tego powodu... Myślę, że jutro dodam fotkę z nową kiecką :D Oby jeszcze była w sklepie!!! Pochwalę się nie tylko kiecką, ale i sylwetką :)

Na śniadanie zjadłam surówkę, skład: rzodkiewki, ogórek świeży, pomidor, szczypiorek, jajko na twardo, serek wiejski (3%), sól, pieprz. Mniam!

A oto nasze małe akwarium:
Chcę wstawić tam jeszcze jakiś zamek, czy inną figurkę ozdobną. Ale na razie wygląda tak jak na załączonym obrazku :) synkowi się rybki bardzo podobają :)

Jeśli chodzi o ćwiczenia to zrobiłam dziś tylko podstawy, czyli A6W (dzień 16) i jogging plus trochę hula hop. Ale i tak jestem zadowolona... No może pomijając te lody, które zjadłam od Sowy http://www.sowa-cukiernia.com.pl/ (3 gałki: czekoladowa, cookies, orzechowe). Były BOSKIE!! :D Hehe... No, tak to jest... Kocham lody i nic na to nie poradzę... znowu się tłumaczę. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kupujemy rybki

Niezidentyfikowany Obiekt Latający