Dzień jak co dzień...

Godzina 13:40, właśnie obejrzałam bardzo inspirujący filmik na YT: http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=USf0DbmWNg0 - ta dziewczyna jasno i klarownie opowiada jak schudła... i coś mi to przypomina... a tak, moją własna dietę! :D Jedyna różnica jest taka, ze ona nie jadła nic a nic słodkiego, a ja niestety mam co nieco na sumieniu. Ale koniec z tym! Od dziś będę grzeczna!
Rano zrobiłam zestaw ćwizceń zaczynając od rozciągania, potem hula hop z Mambo No 5: http://www.youtube.com/watch?v=b5os3MxFwW8, potem A6W dzień 8my: http://www.youtube.com/watch?v=fvS_RJCEkEg&feature=fvwrel, potem ćwiczenia na tyłek z Mel B: http://www.youtube.com/watch?v=rsOwRoaRh4I&feature=related, potem ćwiczenia na nogi z Mel B: http://www.youtube.com/watch?v=_xrXEV6U8Sc&feature=related, potem jeszcze troszkę brzuszków: http://www.youtube.com/watch?v=1VSblWprexE i na koniec coś nowego: http://www.youtube.com/watch?v=nBFdBnIbZRo&feature=player_embedded#!, co bardzo mi się spodobało i będę te ćwiczenia robić regularnie. Rano niestety padało, więc nie pobiegałam, ale może jeszcze mi się dzisiaj uda. Jestem zdeterminowana! Tym bardziej, że wczoraj udało mi się wcisnąć w starą sukienkę... i to nie tylko wcisnąć, ale po prostu idealnie na mnie leżała. Poza tym mam w szafie taką złocistą bluzeczkę z dzianiny, za każdym razem jak ja widziałam chciałam się jej pozbyć bo była za mała, za lekka, każda fałdka się pod nią odznaczała :( Coś mi jednak mówiło "nadejdzie dzień, w którym będę w niej dobrze wyglądać!" I wczoraj był właśnie ten dzień :) Ta dam! Brzuch w miarę płaski, bez fałdek, na plecach nie mam już fałd wokół linii stanika! No po prostu bajka! I codziennie słucham komplementów nawet od obcych kobiet w biurze nieruchomości na przykład :) WARTO SIĘ SPOCIĆ! Żeby potem czuć się cudnie!!
Tak więc postaram się jeszcze dzisiaj pobiegać.

Na obiad zaplanowałam zupę brokułową. Ugotuję ją na piersi z indyka. Pyszny, lekki i zdrowy obiadek dla całej rodzinki :)

17:00, jemy późny obiad: http://laboratoriumdobregosmaku.blog.pl/2012/05/31/zupa-krem-brokulowa/
Przepyszny! Zupka krem brokułowa! Cudo! Nawet mąż pochwalił, mimo, że jest to dietetyczne i jakże zielone danie :) A oto jak wyszła wizualnie:
Szkoda, że nie mogę się pochwalić smakiem... 

Jest 17:30, idę pobiegać :)

Jest 22:00, pora spać :) Biegało mi się cudnie dzisiaj. Potem wzięłam gorącą kąpiel, a ok 20:00 jak już synek poszedł spać obejrzałam z mężem film "Anatomia strachu", wciągający i nawet mi się podobał. Ale nie wpiszę go na listę 100 (stu) ulubionych :D - moja lista ulubionych jest tak duża bo jestem kino/filmo maniaczką. Zmykam lulu :)
Dobranoc! :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kupujemy rybki

Poszukiwania kiecki

Niezidentyfikowany Obiekt Latający