LODY OWOCOWE i PIZZA
Wstaliśmy o 8:00, na śniadanie zjadłam to co wczoraj - jajka z twarogiem i rzodkiewkami. Zaraz po tym jak ogarnęłam po śniadaniu, pranie, synka itd. zabrałam się za ćwiczenia. Dziś nie biegała, ale nie wykluczam, że może pójdę jeszcze po południu... zobaczymy. Z rana natomiast zaczęłam od hula hop przez 10 minut, potem ćwiczenia z Mel B na nogi: http://www.youtube.com/watch?v=_xrXEV6U8Sc&feature=related, potem ćwiczenia pośladków: http://www.youtube.com/watch?v=rsOwRoaRh4I&feature=related, potem A6W dzień 7my: http://www.youtube.com/watch?v=fvS_RJCEkEg&feature=fvwrel, a na koniec dwuminutowy filmik na brzuch: http://www.youtube.com/watch?v=1VSblWprexE. W sumie zajęło mi to wszystko godzinę czasu z krótkimi przerwami między ćwiczeniami. Jestem więc zadowolona i może jeszcze pobiegam później :)
Jest 19:30, popijam Carlo Rossi i czekam na pizzę :D Haha! Zjem kawałeczek lub dwa, ale nie więcej. Jutro wybiegam! Mężuś i nasz angielski Gość będą oglądać mecz, więc pizza jest generalnie dla nich, a ja tylko na tym ucierpię... hehe... Miałam też okazję zjeść dziś lody gałkowe - grapefruit i ananas w wafelku - pychota!
Nie martwię się kaloriami... po prostu staram się nie zwariować i utrzymać jakiś balans w swojej diecie. Nie przesadzam z przekąskami, nie objadam się posiłkami, za to jem średniej wielkości porcje. Co ważniejsze, nie objadam się też słodyczami! Prawie wcale ich nie jem. Wszystkie posiłki jakie przygotowuję są dietetyczne... a więc wszystko jest ok! A jak trochę przybiorę to wybiegam :) albo wypalę z Mel B! Albo pójdę na aerobik, albo na pływalnie :) Nie można dać się zwariować! :) A prawda jest taka, że nie można być szczęśliwym ciągle sobie wszystkiego odmawiając. Trzeba utrzymać wszystko w zbalansowanym ładzie i nie popadać ze skrajności w skrajność :) Tak uważam.
Jeśli chodzi o obiad, to dzisiaj obiadu nie jadłam. Poza tymi lodami i kilkoma orzeszkami nic nie jadłam w ciągu dnia, bo nawet nie byłam głodna. Około 11:00 zjadłam ostatnie jajko z farszem pieczarkowym i rzodkiewkę na szybko z lodówki do ust. I czułam się ok resztę dnia. teraz niestety już jest późno i zamierzam zjeść troszkę tej pizzy, ale to mnie przecież nie zabije ;) Jeszcze raz podkreślam: Nie dajmy się zwariować, ruch i aktywny tryb życia jest ważniejszy niż liczenie kalorii! :) Swoją drogą cieszę się, że zrobiłam wszystkie ćwiczenia dzisiaj rano bo teraz już nie miałabym jak, ponieważ mamy Gościa. A jutro z rana JOGGING! :)
Jest 19:30, popijam Carlo Rossi i czekam na pizzę :D Haha! Zjem kawałeczek lub dwa, ale nie więcej. Jutro wybiegam! Mężuś i nasz angielski Gość będą oglądać mecz, więc pizza jest generalnie dla nich, a ja tylko na tym ucierpię... hehe... Miałam też okazję zjeść dziś lody gałkowe - grapefruit i ananas w wafelku - pychota!
Nie martwię się kaloriami... po prostu staram się nie zwariować i utrzymać jakiś balans w swojej diecie. Nie przesadzam z przekąskami, nie objadam się posiłkami, za to jem średniej wielkości porcje. Co ważniejsze, nie objadam się też słodyczami! Prawie wcale ich nie jem. Wszystkie posiłki jakie przygotowuję są dietetyczne... a więc wszystko jest ok! A jak trochę przybiorę to wybiegam :) albo wypalę z Mel B! Albo pójdę na aerobik, albo na pływalnie :) Nie można dać się zwariować! :) A prawda jest taka, że nie można być szczęśliwym ciągle sobie wszystkiego odmawiając. Trzeba utrzymać wszystko w zbalansowanym ładzie i nie popadać ze skrajności w skrajność :) Tak uważam.
Jeśli chodzi o obiad, to dzisiaj obiadu nie jadłam. Poza tymi lodami i kilkoma orzeszkami nic nie jadłam w ciągu dnia, bo nawet nie byłam głodna. Około 11:00 zjadłam ostatnie jajko z farszem pieczarkowym i rzodkiewkę na szybko z lodówki do ust. I czułam się ok resztę dnia. teraz niestety już jest późno i zamierzam zjeść troszkę tej pizzy, ale to mnie przecież nie zabije ;) Jeszcze raz podkreślam: Nie dajmy się zwariować, ruch i aktywny tryb życia jest ważniejszy niż liczenie kalorii! :) Swoją drogą cieszę się, że zrobiłam wszystkie ćwiczenia dzisiaj rano bo teraz już nie miałabym jak, ponieważ mamy Gościa. A jutro z rana JOGGING! :)
Komentarze
Prześlij komentarz