Placki ziemniaczane!? Auć! Niedobrze...
Jest 9:30, właśnie zjedliśmy śniadanko. Wszyscy jedli jajka gotowane na twardo w innej formie. Ja zrobiłam sobie mizerie z połowy ogórka świeżego i jednego serka wiejskiego, popieprzyłam solidnie i do tego dałam dwa jajka. Bardzo dobre śniadanko! Mąż zjadł swoje jajka na kanapkach z chlebem wieloziarnistym i wędlinką, a synek zjadł podobnie, tylko każdy składnik: chleb, wędlinka, jajko miał oddzielnie... jest za mały, żeby jeść kanapki bo by mu się rozleciały... :)
Pogoda jest niestety paskudna, więc raczej nie wybiorę się na poranny jogging. Coś wymyślę w domu :) Ale przez ten tydzień biegałam 4 dni (pon-czw), myślę, że to niezły wynik. Może jutro też pobiegam... ale idziemy na pierwsze urodziny synka kuzyna mojego męża... więc zobaczę jak mi się to uda.
Jest godzina 20:00, właśnie zrobiłam A6W dzień 18! Hura, Hura! Jutro kolejne utrudnienie na następne 4 dni, czyli 14 zamiast 12 powtórzeń! I tak co 4 dni będzie wzrastać o 2 aż dojdzie do 24. Czuję mięśnie brzucha, oj czuję... Nie mam weny na więcej ćwiczeń, więc na tym kończę dzisiejsze zmaganie sportowe. Jutro mam nadzieję, że uda mi się pobiegać.
Na obiad dzisiaj było odgrzewane curry, do tego placki ziemniaczane!! Od poniedziałku będę grzeczna! Jutro nie, bo jutro idziemy na urodzinowe przyjęcie ;) i co ja na siebie włożę, jak wszystko za luźne... A nowej kiecki nie chcę zakładać między stadko dzieciaczków... hehe :) Coś wymyślę :) A poza tym muszę pamiętać, żeby się jutro zważyć!! Trochę się boję...
A za godzinę X-Factor UK!
Pogoda jest niestety paskudna, więc raczej nie wybiorę się na poranny jogging. Coś wymyślę w domu :) Ale przez ten tydzień biegałam 4 dni (pon-czw), myślę, że to niezły wynik. Może jutro też pobiegam... ale idziemy na pierwsze urodziny synka kuzyna mojego męża... więc zobaczę jak mi się to uda.
Jest godzina 20:00, właśnie zrobiłam A6W dzień 18! Hura, Hura! Jutro kolejne utrudnienie na następne 4 dni, czyli 14 zamiast 12 powtórzeń! I tak co 4 dni będzie wzrastać o 2 aż dojdzie do 24. Czuję mięśnie brzucha, oj czuję... Nie mam weny na więcej ćwiczeń, więc na tym kończę dzisiejsze zmaganie sportowe. Jutro mam nadzieję, że uda mi się pobiegać.
Na obiad dzisiaj było odgrzewane curry, do tego placki ziemniaczane!! Od poniedziałku będę grzeczna! Jutro nie, bo jutro idziemy na urodzinowe przyjęcie ;) i co ja na siebie włożę, jak wszystko za luźne... A nowej kiecki nie chcę zakładać między stadko dzieciaczków... hehe :) Coś wymyślę :) A poza tym muszę pamiętać, żeby się jutro zważyć!! Trochę się boję...
A za godzinę X-Factor UK!
Komentarze
Prześlij komentarz