Kapcie - Baleriny
Jest 16:00, a ja dopiero mam okazję coś napisać. Dziś znowu szaleliśmy po mieście z naszym Gościem. Załatwialiśmy sprawy w zasadzie, a nie szaleliśmy :) W każdym razie miło spędziliśmy czas.
Na śniadanko zjadłam serek wiejski z rzodkiewką, pomidorem, szczypiorkiem i do tego standardowo kawa zbożowa. Rano udało mi się zrobić A6W -dzień 9. Przedtem trochę pokręciła Hula Hopem :) ale nie zrobiłam nic więcej i nie pobiegałam. Może mi się uda później wyskoczyć na jogging. Jeśli nie, to na pewno zrobię ćwiczenia na nogi i pośladki, a poza tym muszę poszukać czegoś na ręce i mięśnie podtrzymujące biust.
Jest 17:15, mąż gotuje curry na obiad, ja zjem z brokułami, natomiast mężuś i Gość zjedzą z ryżem. Będzie to dość późny obiad. Wcześniej zjadłam miseczkę zupy, którą ugotowałam wczoraj, podczas gdy chłopaki objadali się czekoladą do kawy... To było około 12:30, a więc jestem już bardzo głodna... :)
20:20, nie chce mi się! Strasznie mi się nie chce... chyba dlatego, że jeszcze trawię to curry... przepyszne wyszło, szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia. No ale dobra, zrobię ze 20 minut ćwiczeń. Przed chwilą była reklama w radio propagująca ruch z tekstem "rusz cztery litery", a zaraz potem piosenka "I like to move it move it" : http://www.youtube.com/watch?v=Dyx4v1QFzhQ - przypadek? nie wydaje mi się :D Ruszam więc dupsko z kanapy i do roboty!!
00:15 !! Nie poszłam jeszcze spać ponieważ pracowałam nad moimi papuciami:
I nareszcie udało mi się je skończyć! Jutro pokombinuję ze starą sukienką, którą chcę trochę przerobić i założyć w listopadzie na wesele w Anglii.
Jeśli chodzi o moje dzisiejsze wyczyny sportowe to niestety nie mam się czym pochwalić. Zrobiłam tylko ćwiczenia na tyłek z Mel B. Ale poszperałam jeszcze w YT na temat Yogi, może jutro poćwiczę i porozciągam się w nieco inny, nowy dla mnie sposób :) Już nie mogę się doczekać!
A teraz już uciekam lulu :) Dobranoc.
Na śniadanko zjadłam serek wiejski z rzodkiewką, pomidorem, szczypiorkiem i do tego standardowo kawa zbożowa. Rano udało mi się zrobić A6W -dzień 9. Przedtem trochę pokręciła Hula Hopem :) ale nie zrobiłam nic więcej i nie pobiegałam. Może mi się uda później wyskoczyć na jogging. Jeśli nie, to na pewno zrobię ćwiczenia na nogi i pośladki, a poza tym muszę poszukać czegoś na ręce i mięśnie podtrzymujące biust.
Jest 17:15, mąż gotuje curry na obiad, ja zjem z brokułami, natomiast mężuś i Gość zjedzą z ryżem. Będzie to dość późny obiad. Wcześniej zjadłam miseczkę zupy, którą ugotowałam wczoraj, podczas gdy chłopaki objadali się czekoladą do kawy... To było około 12:30, a więc jestem już bardzo głodna... :)
20:20, nie chce mi się! Strasznie mi się nie chce... chyba dlatego, że jeszcze trawię to curry... przepyszne wyszło, szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia. No ale dobra, zrobię ze 20 minut ćwiczeń. Przed chwilą była reklama w radio propagująca ruch z tekstem "rusz cztery litery", a zaraz potem piosenka "I like to move it move it" : http://www.youtube.com/watch?v=Dyx4v1QFzhQ - przypadek? nie wydaje mi się :D Ruszam więc dupsko z kanapy i do roboty!!
00:15 !! Nie poszłam jeszcze spać ponieważ pracowałam nad moimi papuciami:
Jeśli chodzi o moje dzisiejsze wyczyny sportowe to niestety nie mam się czym pochwalić. Zrobiłam tylko ćwiczenia na tyłek z Mel B. Ale poszperałam jeszcze w YT na temat Yogi, może jutro poćwiczę i porozciągam się w nieco inny, nowy dla mnie sposób :) Już nie mogę się doczekać!
A teraz już uciekam lulu :) Dobranoc.

Komentarze
Prześlij komentarz