Zupa z PORA!
Jest 14:00, niestety nie udało mi się dzisiaj pobiegać ponieważ miałam trochę załatwiania spraw od rana. Potem zaczęłam sprzątać mieszkanie i nagle zrobiła się 14:00... czyli już nie pobiegam bo mąż zajęty i z synkiem nie posiedzi... Poza tym zaczyna znowu padać. Na obiad dziś mąż zażyczył sobie stek, w związku z tym ja i synek zjemy rybkę (nie lubię steku). Do tego jakieś warzywa :)
Jest 17:30, właśnie zjedliśmy obiadek :) Zrobiłam rybkę z cukinią, a do tego zupkę krem z pora - cudowna!!
Skorzystałam z tego przepisu: http://kuchniaobledniezdrowa.blogspot.com/2012/03/zupa-porowa-z-pieczonym-czosnkiem.html ale wprowadziłam trzy zmiany: nie dodałam gałki bo nie miałam akurat w domu, nie dodałam też ziemniaków, zamiast nich dorzuciłam marchewkę :) i nie podałam zupy z żadnym dodatkiem bo jadłam z rybką wszystko więc jeszcze kasza czy coś tego typu to by było za dużo. Po zmiksowaniu zupka wyszła lekko pomarańczowa w kolorze i przepyszna w smaku. Synkowi też smakowała :) i doskonale pasowała do rybki z cukinią. Mniam! Mniam!
Mąż usmażył sobie stek, zrobił frytki w głębokim oleju i pieczarki w panierce z bułki tartej :) kiedyś lubiłam takie jedzenie (prócz steku, bo tego nigdy nie jadłam), ale dziś nawet na to nie spojrzałam, a swój obiadek zjadłam z takim smakiem... że się przejadłam :) Jestem pełna pyszności po brzegi! :)
Jest 20:00, synek śpi, mąż poszedł na piłkę, jak co poniedziałek. Ja dzisiaj niestety nie pobiegałam, ale zrobię za to A6W, na pewno też kilka innych ćwiczeń. W sumie postaram się spocić i wykonać przynajmniej półgodzinny program ćwiczeń. Do roboty!
Zrobiłam A6W (dzień 20), już mnie to trochę nudzi... nie zrobiłam innych ćwiczeń bo mi się zwyczajnie nie chce... ta jesień tak na mnie zadziałała, pada i w ogóle nie mam humoru. A poza tym chce mi się kawy zbożowej :) Jest 20:30, idę!
Jest 17:30, właśnie zjedliśmy obiadek :) Zrobiłam rybkę z cukinią, a do tego zupkę krem z pora - cudowna!!
Skorzystałam z tego przepisu: http://kuchniaobledniezdrowa.blogspot.com/2012/03/zupa-porowa-z-pieczonym-czosnkiem.html ale wprowadziłam trzy zmiany: nie dodałam gałki bo nie miałam akurat w domu, nie dodałam też ziemniaków, zamiast nich dorzuciłam marchewkę :) i nie podałam zupy z żadnym dodatkiem bo jadłam z rybką wszystko więc jeszcze kasza czy coś tego typu to by było za dużo. Po zmiksowaniu zupka wyszła lekko pomarańczowa w kolorze i przepyszna w smaku. Synkowi też smakowała :) i doskonale pasowała do rybki z cukinią. Mniam! Mniam!
Mąż usmażył sobie stek, zrobił frytki w głębokim oleju i pieczarki w panierce z bułki tartej :) kiedyś lubiłam takie jedzenie (prócz steku, bo tego nigdy nie jadłam), ale dziś nawet na to nie spojrzałam, a swój obiadek zjadłam z takim smakiem... że się przejadłam :) Jestem pełna pyszności po brzegi! :)
Jest 20:00, synek śpi, mąż poszedł na piłkę, jak co poniedziałek. Ja dzisiaj niestety nie pobiegałam, ale zrobię za to A6W, na pewno też kilka innych ćwiczeń. W sumie postaram się spocić i wykonać przynajmniej półgodzinny program ćwiczeń. Do roboty!
Zrobiłam A6W (dzień 20), już mnie to trochę nudzi... nie zrobiłam innych ćwiczeń bo mi się zwyczajnie nie chce... ta jesień tak na mnie zadziałała, pada i w ogóle nie mam humoru. A poza tym chce mi się kawy zbożowej :) Jest 20:30, idę!
Komentarze
Prześlij komentarz