Jumping Fish
Jest godzina 12:00, właśnie obejrzałam dwa nowe odcinki New Girl, bardzo lubię główną bohaterkę... podoba mi się jej specyficzny sposób bycia :) Poza tym podoba mi się, że mieszka z trzema współlokatorami i każdy z nich wiedzie beztroskie życie... jak studenci niemalże.
Właśnie położyłam synka spać, może jak się obudzi to pójdziemy na spacer. A póki co, powinnam chyba zrobić A6W i jakieś inne ćwiczenia... Nie wiem czemu tak strasznie mi się nie chce...
Obiad mam zrobiony - wczorajszy. A na śniadanie zjadłam musli z jogurtem naturalnym. Chyba od następnego poniedziałku będę musiała wrócić do pierwszego etapu diety... Bo tak mi się coś wydaje, że za dużo sobie pozwalam... Generalnie mam dzisiaj chyba gorszy humor niż zwykle. To chyba dlatego, że dawno nie biegałam. Jak sobie pobiegam to wszystko ze mnie schodzi... cała ta negatywna skorupka... Więc dobrze by było gdybym mogła się wybrać na jogging. Cały poranek padało, a teraz pomalutku słonko wychodzi zza chmurki.
Aha, byłabym zapomniała napisać o rybce. Rano znaleźliśmy jedną na podłodze :( wyskoczyła z akwarium. Jak tak dalej pójdzie to niedługo będę musiała dokupić nowe ryby bo mi wszystkie pozdychają... A przecież karmię je dwa razy dziennie, wodę już im raz zmieniłam, filtr dobrze działa. Na wzajem się nie atakują... Nie wiem o co kaman.
Jest już po północy, dokładnie 00:15. Dziś miałam kolejny leniwy dzień. Ale nie dlatego, że mi się nie chciało, ale po prostu zabrakło czasu. Postaram się to przez weekend nadrobić. A teraz czas już na mnie. Dobranoc!
Właśnie położyłam synka spać, może jak się obudzi to pójdziemy na spacer. A póki co, powinnam chyba zrobić A6W i jakieś inne ćwiczenia... Nie wiem czemu tak strasznie mi się nie chce...
Obiad mam zrobiony - wczorajszy. A na śniadanie zjadłam musli z jogurtem naturalnym. Chyba od następnego poniedziałku będę musiała wrócić do pierwszego etapu diety... Bo tak mi się coś wydaje, że za dużo sobie pozwalam... Generalnie mam dzisiaj chyba gorszy humor niż zwykle. To chyba dlatego, że dawno nie biegałam. Jak sobie pobiegam to wszystko ze mnie schodzi... cała ta negatywna skorupka... Więc dobrze by było gdybym mogła się wybrać na jogging. Cały poranek padało, a teraz pomalutku słonko wychodzi zza chmurki.
Aha, byłabym zapomniała napisać o rybce. Rano znaleźliśmy jedną na podłodze :( wyskoczyła z akwarium. Jak tak dalej pójdzie to niedługo będę musiała dokupić nowe ryby bo mi wszystkie pozdychają... A przecież karmię je dwa razy dziennie, wodę już im raz zmieniłam, filtr dobrze działa. Na wzajem się nie atakują... Nie wiem o co kaman.
Jest już po północy, dokładnie 00:15. Dziś miałam kolejny leniwy dzień. Ale nie dlatego, że mi się nie chciało, ale po prostu zabrakło czasu. Postaram się to przez weekend nadrobić. A teraz czas już na mnie. Dobranoc!
Komentarze
Prześlij komentarz