Cholerny brzuszek!
Jest 17:00, właśnie wróciłam ze spacerku. Synek się domagał więc oczywiście nie mogłam mu odmówić... Pogoda jest piękna :) można powiedzieć, ze złoci się nasza Polska jesień. Fantastycznie jest!
Rano pobiegałam 30 minut jak zwykle. Poza tym poszperałam w internecie na temat diet i nadal uważam, że najlepszą opcją jest South Beach. jest tyle propozycji w internecie, płatnych i bezpłatnych... ale uważam, że te rygorystyczne rozmaite diety po prostu wyniszczają organizm i nie są wcale skuteczne bo zazwyczaj i tak ma się po nich efekt jojo. Moja dieta na zdrowy rozsądek jest najlepsza. Oczywiście nie zapominając o ruchu przynajmniej 3 razy w tygodniu.
Jest 22:00, mąż ogląda mecz, synek śpi a ja zajadam musli :) Może jest trochę późno na jedzenie, ale głodna byłam. Na obiad zjadłam dzisiaj przepyszną rybkę z brokułami. Brokuły były na parze zrobione, a ryba zawinięta w folię i upieczona w piekarniku przez 35 minut. A ponieważ nie miałam w domu przyprawy do ryb, to użyłam przyprawy do grilla :D wyszło fantastyczne! Filet był chyba z pangi. Zaserwowałam rybkę z brokułami i spojrzałam na talerz z małym niesmakiem bo wydało mi się to danie nudne... szybko starłam więc ząbek czosnku, zmieszałam w jogurcie naturalnym z odrobiną soli i pieprzu i polałam całość. Wyszło wyśmienite! Na pewno jeszcze to kiedyś powtórzę. Synkowi też smakowało :)
Ostatnio nie robię wiele więcej niż bieganie i hula hop. Muszę się troszkę przypilnować jutro i porobić jakieś ćwiczenia... zmęczyć się i spocić :) Dobrze by było zgubić w końcu ten zaokrąglony brzuszek i spłaszczyć go na dobre! Nie czuję się już gruba... ale brzuszek jeszcze trochę z przodu odstaje. Nie po bokach i nie wisi jakoś szczególnie, raczej po prostu jest przyokrąglony, a nie płaski... i to właśnie jeszcze muszę zmienić. Po ciąży nie chce się wstąpić skubany jeden. A i lody, które jem od czasu do czasu i posiłki o 22:00 też nie pomagają w pozbywaniu się tego balastu... Cholerka! Muszę się ogarnąć!!
Rano pobiegałam 30 minut jak zwykle. Poza tym poszperałam w internecie na temat diet i nadal uważam, że najlepszą opcją jest South Beach. jest tyle propozycji w internecie, płatnych i bezpłatnych... ale uważam, że te rygorystyczne rozmaite diety po prostu wyniszczają organizm i nie są wcale skuteczne bo zazwyczaj i tak ma się po nich efekt jojo. Moja dieta na zdrowy rozsądek jest najlepsza. Oczywiście nie zapominając o ruchu przynajmniej 3 razy w tygodniu.
Jest 22:00, mąż ogląda mecz, synek śpi a ja zajadam musli :) Może jest trochę późno na jedzenie, ale głodna byłam. Na obiad zjadłam dzisiaj przepyszną rybkę z brokułami. Brokuły były na parze zrobione, a ryba zawinięta w folię i upieczona w piekarniku przez 35 minut. A ponieważ nie miałam w domu przyprawy do ryb, to użyłam przyprawy do grilla :D wyszło fantastyczne! Filet był chyba z pangi. Zaserwowałam rybkę z brokułami i spojrzałam na talerz z małym niesmakiem bo wydało mi się to danie nudne... szybko starłam więc ząbek czosnku, zmieszałam w jogurcie naturalnym z odrobiną soli i pieprzu i polałam całość. Wyszło wyśmienite! Na pewno jeszcze to kiedyś powtórzę. Synkowi też smakowało :)
Ostatnio nie robię wiele więcej niż bieganie i hula hop. Muszę się troszkę przypilnować jutro i porobić jakieś ćwiczenia... zmęczyć się i spocić :) Dobrze by było zgubić w końcu ten zaokrąglony brzuszek i spłaszczyć go na dobre! Nie czuję się już gruba... ale brzuszek jeszcze trochę z przodu odstaje. Nie po bokach i nie wisi jakoś szczególnie, raczej po prostu jest przyokrąglony, a nie płaski... i to właśnie jeszcze muszę zmienić. Po ciąży nie chce się wstąpić skubany jeden. A i lody, które jem od czasu do czasu i posiłki o 22:00 też nie pomagają w pozbywaniu się tego balastu... Cholerka! Muszę się ogarnąć!!
Komentarze
Prześlij komentarz