Popływaliśmy sobie :)

11:06, synek padł już w drodze do domu... w drodze z basenu oczywiście :) Śpi teraz sobie smacznie. Ja zajadam Activie śliwkową i popijam herbatką :) Jestem zrelaksowana i szczęśliwa. Spędziłam sporo czasu w saunie parowe i suchej :) Jest super!

Na śniadanie jedliśmy jajka gotowane. Ja zjadłam 2 z twarożkiem wiejskim i rzodkiewkami, oraz szczypiorkiem. Na obiad mąż zrobi curry z pieczarkami i brokułami :)


Znalazłam coś takiego, może dzisiaj wypróbuję: 
http://www.youtube.com/watch?v=0Fk1N-1fGnU

 Jest 18:30, właśnie położyłam synka spać. Mam lenia. Nie chce mi się kompletnie nic robić. To chyba od tego pływania dzisiejszego. A więc na dziś odpuszczam.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kupujemy rybki

Poszukiwania kiecki

Niezidentyfikowany Obiekt Latający