Olej rycynowy

Jest 10:00, właśnie zjadłam śniadanie - jajecznicę ze szczypiorkiem. 
Wczoraj wypróbowałam coś nowego - olej rycynowy. Wyczytałam w internecie, że ten olej ma lecznicze właściwości i nałożony na twarz, paznokcie lub na włosy poprawia ich kondycję. Zrobiłam więc maseczkę z 2 żółtek, łyżki oliwy i łyżki oleju rycynowego, dodałam kilka kropelek cytryny i taką miksturę wtarłam w skórę głowy i we włosy. Zawinęłam w worek foliowy na godzinę. Twarz natomiast wyczyściłam wacikiem i mleczkiem do demakijażu. Potem wacikami do uszu nałożyłam olej rycynowy na buzię, brwi, wszystkie kąciki naokoło nosa i upewniłam się, że cała się porządnie błyszczę. Zostawiłam tak, aby się wsiąkło i dzisiaj rano miałam buzię jak pupcia niemowlaka :) Włosy natomiast spłukałam, wymyłam szamponem i nawinęłam na wałki :) Musiałam na nich spać rzecz jasna, ale czego się nie robi dla urody! :D loczki są piękne... już nie mogę się doczekać aż wyjdę na kawę do znajomej, żeby się nimi pochwalić!

Jest 21:30, obejrzałam kilka odcinków Masterchef PL online. Jestem pod wrażeniem umiejętności kulinarnych uczestników programu ponieważ wiem, że są amatorami, a mimo to wiedzą i potrafią bardzo dużo! Na przykład taki ratatuj, który jest bardzo prostym daniem u mnie na stole jeszcze nie gościł! A powinien!! Muszę niedługo zrobić taką potrawę: http://zwegowani.pl/ratatuj/

Jeśli chodzi o moje postępy w ćwiczeniach i diecie to musze się przyznać, ze jest mi WSTYD!! I muszę to napisać! Jestem rozleniwionym tłustym dupskiem siedzącym na kanapie i wpieprzającym chipsy! Myślę sobie: BRZUSZKI muszę zrobić... i siedzę dalej!! Od jutra się to kończy!! Od jutra zamierzam włączać po kolei posty z początku bloga i wykonywać rzetelnie ćwiczenia, jakie tam zanotowałam!! I bez opierniczania się!! I dieta pełną parą!! Bo tak dalej być nie może... Musze spojrzeć trzeźwo na własną ignorancję! Przecież za dwa tygodnie lecimy na wesele, a ja siedzę na kanapie i mi dupa rośnie!! Pobiegałam co prawda ostatnio, ale to za mało!!!! Nie mogę pozwolić aby to przeziębienie, które złapałam zniweczyło to co do tej pory osiągnęłam!! Już się wykurowałam do jasnej cholery! Więc dupa do góry i jeszcze dziś zrobię BRZUSZKI!! Nie od jutra, a od zaraz!! O!

Ufff... Trochę to trwało. Jest 23:23 :D Zrobiłam jedną serie A6W (16 powtórzeń) i synek się obudził. Więc jak wróciłam to postanowiłam jednak zrobić brzuszki z Mel B: http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=OTbthOQVhMQ potem zrobiłam ćwiczenia na pośladki: http://www.youtube.com/watch?v=rsOwRoaRh4I&feature=related i na koniec chciałam jeszcze zrobić drugie podejście do A6W: http://www.youtube.com/watch?v=hxWDtl9W2E0&feature=fvwrel ale niestety wymiękłam w połowie drugiej serii... zaczęłam się trząść. Może to dlatego, że jest już późno, a ja jestem jednak troszkę przemęczona ostatnio (słabo sypiam bo synek ząbkuje). Więc postaram się, żeby jutro było lepiej :) Zmykam spać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kupujemy rybki

Poszukiwania kiecki

Niezidentyfikowany Obiekt Latający