Za wczoraj.........
No i znowu muszę zostawić posta za wczoraj. A to dlatego, że nie chciało mi się wczoraj pisać... jakoś tak nie miałam weny Jest teraz godzina 14:00, jesteśmy po obiedzie - placuszki z jabłkami i cynamonem. Wczoraj za to jedliśmy jajko sadzone z groszkiem i marchewką oraz ziemniaki dla chłopaków. Jakoś tak nie miałam weny nie tylko na pisanie, ale i na gotowanie obiadu. Generalnie ciągle mnie męczy cieknący noc i kaszel... synek już chyba troszkę lepiej się czuje. Nie robię nic oprócz hula hop od czasu do czasu. I źle mi z tym :( muszę pobiegać, poćwiczyć... Już niedługo się uda! Muszę się tylko do końca wykurować, bo nie chcę ryzykować, że mi się pogorszy.
Komentarze
Prześlij komentarz